Nowy początek
W oczekiwaniu na oficjalne rozpoczęcie wiosny, zapraszam Was na pierwszy post na tym blogu. Co będzie się tutaj znajdować i może odrobinę dlaczego…
Wiosna, wiosna
Za chwilę przyjdzie do nas kalendarzowa wiosna. Będzie czarno na białym. Potwierdzone na wszystkich serwisach informacyjnych i ma twarzach Polaków. Nikt nam już tego nie odbierze. Odetchniemy po zimie. Będziemy mogli wszystko zacząć od nowa.
Wiosenne porządki
Przyjście wiosny kojarzy się z porządkami. Kiedy próbujemy do przepełnionej szafy włożyć zimowe ubrania, ale jest wszystkiego za dużo. Musi zatem coś wyrzucić i męczymy się pół dnia segregacją niezliczonych ton ciuchów. Albo schodzimy do piwnic, aby wyciągnąć rowery. Jednak nasz wzrok przykuła zakurzona chińska porcelana. Zapragniemy ją wtedy wyczyścić i postawić w salonie.
Stary blog, nowy blog
Początek tego bloga to właśnie takie wiosenne porządki. Odkurzyłam moją dawną pasję, czyli pisanie. Zawsze ono sprawiało mi ogromną frajdę i syciło moje grafomaństwo.
Teraz jednak dorzucam do tego naukę, w jaki sposób tworzyć własne strony. I jeszcze trudniej: jak o nie dbać i jak je rozwijać. Odkrywam tajemnicę budowania stron, takie Gutenbergi i Elementatory. Badam dziwne słownictwo SEO i zastanawiam się nad losem świata.
Nostalgia za tamtymi latami
Pamiętam, że jeszcze za dzieciaka, prowadziłam mój blog z powieścią, która nigdy nie została dokończona. Gdzieś te dane przepadły w serwerowniach i rozpłynęły się w morzu danych.
Potem zaczęła się moja przygoda z pisaniem krótkich tekstów i próby uchwycenia życia. Do szablony bloga dodałam zdjęcie z Wakacji Jasia Fasoli. To było prawdopodobnie w okolicach roku 2007!
Trochę miniatur i trochę okruchów
Nazwę bloga już dawno wymyśliłam. Kolekcjonować na blogu miniaturki i okruchy. Mogłabym powiedzieć za słowami utworu Paktofoniki: ,,łapię chwile ulotne jak ulotka’’. Pragnienie dzielenia się, czymś, co może być chwilowe, na momencik. Szczególnie, teraz kiedy wszędzie zalewa nas tysiąc informacji.

Za chwilę zaczynamy
Moi drodzy! Serdecznie Was zapraszam do czytania i komentowania. Pojawią się krótkie opowiadania, miniatury z życia, felietony, historie z ciekawych miejsc i coś o dobrym jedzeniu. Pragnę Wam opowiedzieć o filmach i książkach, które wywarły na mnie wrażenie.
Fotografia: Gilly Stewart


