Długo odkładałam seans Ostatniej rodziny (2016) w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego. Film opowiada o Zdzisławie Beksińskim (1929-2005), architekcie i malarzu, i o jego najbliższych. Jego twórczość często pojawia się w moim życiu. Cieszę się, że w końcu odważyłam się wejść do codzienności Beksińskich.
Ostatnia rodzina
Ostatnia rodzina powstała na podstawie scenariusza Roberta Bolesto opowiada o losach rodziny Beksińskich w ciągu kilkudziesięciu lat. Obserwujemy jej powolne zanikanie na przestrzeni czasu i miejsca.
W rolę Zdzisława Beksińskiego, artysty, wcielił się znakomity tutaj Andrzej Seweryn. Jego żonę, Zofię, zagrała Aleksandra Konieczna. Charyzmatyczny Dawid Ogrodnik gra Tomasza Beksińskiego, ich syna i prezentera radiowego. Mieszka on nieopodal rodziców.
Dom państwa Beksińskich zamieszkują także dwie starsze panie, matka i teściowa artysty, w tych rolach występują odpowiednio Zofia Perczyńska i Danuta Nagórna.
Beksiński w Sanoku
Historia pokazana w Ostaniej Rodzinie rozgrywa się w Warszawie. Dla mnie jednak Beksiński będzie zawsze kojarzyć się z Sanokiem.
Twórczość Zdzisława Beksińskiego towarzyszy mi od dzieciństwa. Oglądałam okładki albumów, które wystawiano w witrynach sanockich księgarni. Intrygujące i dziwne. Zawsze chciałam mieć właśnie jedną z takich książek. Te marzenie spełniło się dopiero po wielu latach.
Gabinet w Muzeum Historycznym
Raz na kilka lat odwiedzam także Muzeum Historycznym w Sanoku, które eksponuje około – ok. 600 prac artysty. W Galerii Zdzisława Beksińskiego zobaczmy przekrój jego twórczości i zainteresowań artystycznych. Od fotografii, rysunku, malarstwa, czy grafiki komputerowej. Od najwcześniejszych prac z lat 50-tych, po prace z ostatnich prac.
Możemy zobaczyć miejsce, które możemy rozpoznać z filmowego kadru. Odwzorowany został bowiem gabinet Beksińskiego w warszawskim mieszkaniu.
Rodzina pod lupą
Twórczość i kreatywność jest tłem dla intensywnych relacji pomiędzy członkami rodziny. Pojawia się w obrazach porozwieszanych na ścianach, niedokończonych płótnach, fragmentach audycji Tomasza.
Nie tylko widz przygląda się rodzinie. W pewnym momencie sami bohaterowie zapisują swoje życie. Zdzisław Beksiński przez oko kamera przygląda się swojej codzienności i swoim najbliższym. Z boku i z jakby stoickim oddaleniem dokumentuje nawet graniczne momenty.
Dla mnie poruszający był wątek niezwiązany z w pewnym stopniu walką o syna, Tomasza, który podejmował kilka prób samobójczych.
Paradoksalnie w Ostatniej rodzinie zaintrygowała mnie pewna akceptacja bohaterów wobec przemijania. Śmierć powoli wchodzi do rodziny i gości się w ich domu. Pojawia się w śmierci ze starości, w chorobie, w obrazach.
Inne portety rodzinne
Dla pełniejszego obrazu rodziny i rodzin, chciałabym zaproponować inny tekst kultury o rodzinie, które mogą Was zainteresować. Bardzo polecam List do Ojca Franza Kafki. Możemy zagłębić się w psychikę syna, który jest zdominowany przez postać ojca.
Czy oglądaliście już Ostatnią rodzinę? Jakie są Wasze wrażenie z seansu?
Bibliografia:


