Opowiem Wam dzisiaj o pewnym nadrzecznym bulwarze, co kryje się w trawach tuż opodal i o barwach lata.
W zimnym maju mieliśmy letnie serca i nosiliśmy wierzchnie odzienie. Przeżywaliśmy jesień z tym zachmurzonym niebem i kaprysami pogody. Od kilku dni przyszło w końcu ciepło. Nie te wiosenne, ale już wszem wobec ogłaszające lato.
Smaki i kolory lata
Przyjście lata objawiło się w słodkich czereśniach i truskawkach. Pojawia się w czerwieni maków na łąkach i w mieście. Jest widziane w rzecznych zabawach i naukach dzieci pani Kaczki i pana Kaczora. Ogłasza się w hałaśliwym śpiewach.
Przyrzeczna Moda A.D. 2025
Na przyrzecznym bulwarze, chodniku pomiędzy łąką a polem, wyległ tłum spragniony słońca. Można spotkać tutaj rowerzystów, starszych panów bez koszulek, psiarzy i matki z wózkami. Także pojawili się Ci najodważniejsi, już sprzętem do plażingu.
Proszę państwa! Nie było jeszcze św. Jana. A już chcecie się kąpać! Rozłóżcie, proszę, leżaki na kamienistym brzegu i zanurzycie nogi w rzece, która jest największym skarbem dla naszego miasta. Jednak zdarza się, chociaż nie dziś, pokazać swoje groźne oblicze.
Zapach lata 2025
Lato w gorące dni pachnie specyficznie. W południe od tego skwaru jest taki specyficzny zapach. Tak jak w Panie Brunona Schulza gdzie czuć zapach żaru i ogrodu.Podobnie jest z tym moim miejskim chodnikiem pomiędzy polem a łąką, blisko rzeki. Też czuć te ciepło. Zmieszana perfuma żaru, rozkładu, asfaltu, ziemi, pyłków traw.
Myślę, że taki słowiański Pan obserwuje nas na tym bulwarze, chowa się wśród maków i wysokich traw. Może przyjechał do nas prosto z Drohobycza? Opiekuje się dobrze łąką i jej małymi mieszkańcami, bo w tym roku nie została spalona ani nawet skoszona. Kłosy i maki rosną do gwiazd, a wśród nich chowają się małe robaczki, ptaki, kaczki.
Plan na lato
Nie pozostanie nam nic innego, tylko wypatrywać kolejnego gorącego weekendu. Pójdziemy dziarskim krokiem na bulwar. Jeżeli nie wstydzimy się własnego odpoczynku i leżakowania, weźmiemy także potrzebne klamoty i zostaniemy na dłuższej.
Gdy będziemy mieli jeszcze więcej szczęścia, z traw wyjdzie znudzony Pan i opowie nam historię z górskich greckich przęłęczy i słonecznego Drohobycza.

