W tym wpisie chciałabym zaproponować Wam książki, które umilą wakacyjne dni i wieczory. Pierwsza z nich zabierze nas do deszczowej Lizbony. Druga pozycja na liście pozwoli nam wejść do świata pewnej Etery. Na łamach zaś ostatniej książki będziemy obserwować i chłonąć atmosferę kazachtańskich stepów.
Książki, które zabrałam ze sobą w podróż
Wszystkie książki, które tutaj Wam przedstawię, wiążą się z moimi małymi i dużymi podróżami. Kojarzą mi się z oczekiwaniem na stacji, stukotem pociągu, znalezionym miejscem w zatłoczonym plecaku.
Rok śmierci Ricarda Reisa, José Saramago.
José Saramago, Rok śmierci Ricarda Reisa, przełożył Wojciech Charchalis, Dom Wydawniczy Rebis, 2010. ’
Rok śmierci Ricarda Reisa to jedna z moim ulubionych książkowych podróży, do której często powracam. Wraz z pewnym doktorem-poetą, który właśnie powrócił z długoletniej emigracji, przechadzamy się po deszczowej Lizbonie. Czujemy przesiąkającą wilgoć, wpatrujemy się w przechodzące chmury, rozważamy na temat poezji,
Bardzo ciekawy jest język, którym Saramago opowiada nam tę historię. Dla pełniejszego kontekstu polecam zaznajomić się ze wstępem napisanym przez tłumacza książki, pana Wojciech Charchalisa. Wskazuje on na zabiegi artystyczne, najważniejsze odniesienia literackie i historyczne w zwykłej i zarazem niezwykłej opowieści o Ricardzie Reisie.
Tak, książka bardzo szeroko odnosi się do portugalskości. José Saramago umieszcza akcję w czasach umacniania się rządów autorytarnych Antoniego de Oliveira Salazara. Dla mnie było to bardzo ciekawy zabieg. Wraz z bohaterem przyglądamy się elementom państwowej propagany (np. spektakl operowy).
Te kulturowe i historyczne kafelki, niczym te azulejesowe, są tłem dla osobistej historii człowieka, który znalazł się na uboczu pędzącego świata.
Kos, kos, jeżyna, Tamta Melaszwili
Tamta Melaszwili, Kos, kos, jeżyna, przełożyła Magdalena Nowakowska, Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2024.
Kolejną cichą historią jest ta z Kos, kos, jeżyna. Poznajemy Eterę, która zaprasza nas do swojego życia. Wydaje się ono bardzo poukładane i z nią zgodne. O ten święty spokój walczyła przez wiele lat. Jednakże w sklepie, który prowadzi, zaczyna pojawiać się pewien mężczyzna, który zakłóca tę z trudem wypracowaną harmonię.
Tamta Melaszwili opisuje życie plastycznie i czasami naturalistyczne. Język jest żywy, pozwala nam poczuć smak tytułowych jeżyn, lemoniady. Doświadczamy także duchoty w maszrutce.
Etera opowiada nam o sobie, poznajemy ją i jesteśmy niej bardzo blisko. Wydaję się, że jest kobietą z krwi i kości. Widzimy jej opór, wady, rozterki.
Tak jak w przypadku Roku śmierci Ricarda Reisa mamy bardzo uniwersalną opowieść o człowieku w średnim wieku, który znowu musi odpowiedzieć sobie na pytanie dotyczące życia.
Z drugiej strony Etera zanurzona jest w gruzińskim kontekście. Jest samotną właścicielką małego sklepiku, przed pięćdziesiątką, w małej miejscowości. Broni swoją niezależności w dosyć konserwatywnej społeczności, dla której ważnymi wartościami jest założenie własnej rodziny i zostanie matką.
Osiołkiem, Andrzej Stasiuk
Andrzej Stasiuk, Osiołkiem, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016.
Lubię podróżować z Andrzejem Stasiukiem. Po Węgrzech, Rumunii, Albanii, a także jeździć po polskich drogach i małych miasteczkach. W Osiołkiem przenosimy się jednak w przestrzenie, te faktycznie i wymarzone. Przez Ukrainę, Rosję do Wielkiego Stepu, Azji Centralnej.
Zapach benzyny, sceny rozgrywające się za oknem, monotonia krajobrazu, tanie hotele i przydrożne jadłodajnie. Jakbyśmy tam byli, podglądali życie codzienne mieszkańców odwiedzanych regionów. To wrażenie potęguje, dla mnie w pewien sposób, hipnotyczny język książki, pełny energicznych, przyziemnych dialogów, barwnych opisów.
Osiołkiem daje poczucie wolności.
Podróż dookoła książek
Może te wszystkie zaproponowane tutaj książki są o wolności? Wolności do podejmowania decyzji? Jaki mamy do końca wpływ na to? Jeżeli przeczytacie, którą z nich, podzielcie się swoją opinią.
Książki pozwalają nam poznać nowe historie, postacie i miejsca. Mogą nas także zainspirować do własnych podróży i odkryć.
A ja wy jakie książki zabraliście do swojej walizki? Czy macie ulubione dzieła, które lubicie czytać na hamaku?


